Poród w oczach taty
Bożena Mucha
Zastanawiasz się, czy w każdej chwili można wyjść z sali porodowej? Jak będziesz mógł pomóc żonie? I czy faceci mdleją na widok krwi?
Przed Wami jedno z najwspanialszych, najbardziej wzruszających, ale też najtrudniejszych doświadczeń – narodziny Waszego dziecka. Czas się do niego przygotować. Oto plan zadań dla Ciebie, tato.
Masz być? Ale po co?!
Po pierwsze – znajdź własną odpowiedź na to pytanie. Kobiety rodzące z mężem opowiadają o tym, jak dobrze mieć obok siebie kogoś, przy kim można się wypłakać, wyżalić, wykrzyczeć złość. Poczucie bezpieczeństwa, zaspokojona potrzeba czułości i zrozumienia, trochę mniejszy lęk, gdy obok jest ukochany... Tego nie wolno Ci lekceważyć. Nie sprawisz, że poród będzie mniej bolał, ale dzięki Tobie maleństwo przyjdzie na świat w przyjaznej, rodzinnej atmosferze.
Co zyskam?
Mężczyźni, którzy poród mają za sobą, podkreślają, że nie zdawali sobie sprawy, jak wiele uczuć obudzi w nich to doświadczenie: jeszcze głębszą miłość i podziw dla żony, męską dumę, że stanęło się na wysokości zadania. Zyskasz też łatwość w nawiązaniu kontaktu z noworodkiem.
Forum - dołącz do dyskusji: partner przy porodzie >>
Zobacz wszystkie serwisy




