Poród w domu
Bożena Czerwińska
Poród w domu, bez pośpiechu i w towarzystwie kochanych ludzi. Marzy Ci się taki. Pomyśl, czy szpital to jedyne miejsce, gdzie chciałabyś urodzić swoje dziecko.
Gdy przychodziła na świat moja córeczka, byłam w szpitalu w dobrych rękach, dano mi dużo swobody, ale mimo wszystko czułam, że cały czas ktoś mną kieruje. Podziwiam dziewczyny, które odważyły się zostać we własnym mieszkaniu, by urodzić w sposób najbardziej naturalny z możliwych. Poród w domu wspominają, jak rodzinne święto. Mówią o spokoju, jaki im wtedy towarzyszył, o wzruszeniu, gdy pokazywały starszym dzieciom kilkuminutowego braciszka lub siostrzyczkę. I o wielkiej przyjaźni z położną. Decydując się na takie narodziny, trzeba spokojnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Spróbujemy wam w tym pomóc.
Zastanówcie się nad porodem w domu
To nie ja wymyśliłam, że Ala urodzi się w domu, tylko mój mąż. Poznał u znajomych fajną położną, rozmawiał z nią o naszych szpitalnych doświadczeniach. Kiedy okazało się, że ona przyjmuje porody w domu, Krzysiek stwierdził, że to dla nas idealne rozwiązanie. Ja byłam z początku nastawiona sceptycznie. Kinga, mama Łukasza i Ali
Forum - dołącz do dyskusji: rodzić w domu >>
Zobacz wszystkie serwisy




